27 października mija kluczowy termin dla klientów Zondacrypto. Co poszkodowani muszą zrobić, żeby nie stracić szansy na odzyskanie środków?
7 października 2026Poszkodowani klienci Zondacrypto mają coraz mniej czasu na zgłoszenie swoich roszczeń w postępowaniu upadłościowym w Estonii. Termin mija 27 października 2026 r. To oznacza, że na przygotowanie dokumentacji, ustalenie wysokości wierzytelności i prawidłowe złożenie zgłoszenia pozostały zaledwie tygodnie. Przewodniczący Komitetu Wierzycieli oraz prawnik reprezentujący poszkodowanych w Zondacrypto Damian Przybyłowski podkreśla, że w tej sprawie liczy się nie tylko samo zgłoszenie roszczenia, ale również jego prawidłowe udokumentowanie. Błąd, brak dokumentów lub spóźnienie mogą znacząco utrudnić udział w podziale majątku upadłej spółki.
To już nie czas na czekanie. Zostały tygodnie
27 sierpnia 2026 r. Sąd Harju Maakohus w Tallinnie ogłosił upadłość BB Trade Estonia OÜ, spółki będącej operatorem platformy Zondacrypto. Syndykiem masy upadłości został Margus Lentsius. Od publikacji obwieszczenia rozpoczął się dwumiesięczny termin na zgłoszenie wierzytelności, który upływa 27 października 2026 r.
Dla klientów, którzy nadal nie odzyskali swoich środków, oznacza to konieczność podjęcia konkretnego działania. Samo oczekiwanie na rozwój śledztwa, kontakt z polską prokuraturą czy wcześniejsze zgłoszenie problemu giełdzie nie wystarczy, aby automatycznie stać się uczestnikiem estońskiego postępowania upadłościowego. Prokuratura Krajowa wprost wskazuje, że zgłoszenie zawiadomienia o przestępstwie ani uzyskanie statusu pokrzywdzonego nie zastępują zgłoszenia wierzytelności syndykowi.
– W sprawie Zondacrypto zegar już tyka. Poszkodowani nie mają kolejnych miesięcy na zastanawianie się, co zrobić. Termin 27 października jest kluczowy, ponieważ to właśnie do tego dnia wierzyciel powinien zgłosić swoje roszczenie w estońskim postępowaniu upadłościowym, a nie w polskiej Prokuraturze. Może zrobić to samodzielnie, bądź z pomocą specjalisty. Nie chodzi przy tym o wysłanie jakiegokolwiek dokumentu, ale o przygotowanie zgłoszenia, które pozwoli syndykowi zweryfikować wierzytelność i uwzględnić ją w postępowaniu – mówi Damian Przybyłowski, radca prawny i polski syndyk, reprezentujący poszkodowanych, ekspert ZondaOdzyskaj, a przede wszystkim Przewodniczący Komitetu Wierzycieli.
Co właściwie oznacza upadłość BB Trade Estonia?
Ogłoszenie upadłości oznacza, że sprawa weszła w formalny etap, w którym syndyk przejmuje zarząd nad majątkiem upadłej spółki i prowadzi postępowanie zmierzające do ustalenia jej zobowiązań oraz majątku, z którego wierzyciele mogą zostać zaspokojeni.
Dla klientów Zondacrypto kluczowe jest teraz ustalenie, jaka dokładnie kwota lub wartość aktywów jest im należna oraz odpowiednie wykazanie tego roszczenia. Wierzyciele są zobowiązani zgłosić estońskiemu syndykowi wszystkie wierzytelności wobec BB Trade Estonia OÜ powstałe przed ogłoszeniem upadłości. Roszczenia zgłoszone po terminie, jeżeli zostaną uznane, podlegają zaspokojeniu w ostatniej kolejności.
– Upadłość nie oznacza, że klient automatycznie otrzyma zwrot swoich pieniędzy. Oznacza natomiast, że powstała formalna procedura, w której wierzyciel musi aktywnie uczestniczyć. Najważniejszym zadaniem na dziś jest więc prawidłowe ustalenie i zgłoszenie wierzytelności. Dopiero wtedy można mówić o realnym udziale w postępowaniu. Obecnie zgłoszenia dokonało ok. 5000 osób, z czego ok. 1350 z błędami. Dlatego tak ważne jest prawidłowe wypełnienie wszystkich dokumentów, gdyż nawet jeden błąd może kosztować dosłownie wszystko. Według danych z biura syndyka, aktualnych na 29.09.2026 r. zgłoszono roszczenia na ok. 43 mln euro, czyli ok. 6% szacunków syndyka – wyjaśnia Damian Przybyłowski, będący również prezesem Krajowego Centrum Obsługi Długów.
Zgłoszenie wierzytelności – co to właściwie jest?
Zgłoszenie wierzytelności to formalne poinformowanie syndyka, że dana osoba ma określone roszczenie wobec upadłej spółki. W przypadku klientów Zondacrypto może ono dotyczyć zarówno środków pieniężnych, jak i aktywów związanych z kryptowalutami. Syndyk przyjmuje zgłoszenia wyłącznie mailowo.
Problem polega na tym, że syndyk musi być w stanie zweryfikować przedstawione roszczenie. Dlatego samo wskazanie kwoty, którą klient pamięta z ostatniego logowania do platformy, może nie być wystarczające.
– Klient powinien przede wszystkim zabezpieczyć dowody pokazujące historię swojej relacji z giełdą oraz wysokość roszczenia. Warto zachować historię transakcji, potwierdzenia wpłat i wypłat, historię operacji kryptowalutowych, korespondencję z giełdą, informacje o blokadzie środków, potwierdzenia salda, wyciągi bankowe, dokumenty dotyczące transferów oraz wszelkie inne materiały pozwalające odtworzyć historię rachunku. Im lepiej udokumentowane jest roszczenie, tym łatwiejsza jest jego weryfikacja– wskazuje ekspert ZondaOdzyskaj.
Dlaczego nie warto zostawiać zgłoszenia na ostatnią chwilę?
Teoretycznie wierzyciel może zgłosić wierzytelność samodzielnie albo skorzystać z pełnomocnika. W praktyce transgraniczne postępowanie upadłościowe, prowadzone w Estonii, oznacza konieczność prawidłowego przygotowania dokumentacji oraz przedstawienia roszczenia w sposób odpowiadający wymogom postępowania.
To właśnie dlatego ekspert przestrzega przed działaniem „na szybko”, szczególnie w ostatnich dniach przed upływem terminu.
– Największym błędem byłoby potraktowanie tego jak prostego formularza do wypełnienia. Widzimy już przypadki, w których poszkodowani mają problem z ustaleniem właściwej wysokości roszczenia, jego podstawy albo zebraniem dokumentów potwierdzających saldo. Jeżeli ktoś popełni błąd, a następnie będzie musiał uzupełniać dokumentację lub odpowiadać na pytania syndyka, może stracić cenny czas. Dlatego rekomendujemy, aby nie czekać do ostatnich dni października i możliwie szybko skonsultować swoje zgłoszenie ze specjalistami zajmującymi się postępowaniami upadłościowymi i wierzytelnościami transgranicznymi – mówi Damian Przybyłowski.
Kryptowaluty to nie zwykły przelew bankowy
Dodatkowym problemem jest charakter samych aktywów. W przypadku klientów Zondacrypto zdecydowana większość roszczeń dotyczy nie tzw. walut FIAT, tj. euro, dolarów, czy złotych, ale kryptowalut.
W takiej sytuacji konieczne jest ustalenie, jakie aktywa znajdowały się na rachunku klienta, kiedy powstało roszczenie, jaka była ich ilość i w jaki sposób można to udokumentować. To istotne również dlatego, że sposób traktowania aktywów kryptograficznych w postępowaniu może mieć znaczenie dla ostatecznego sposobu zaspokojenia wierzycieli.
– W przypadku kryptowalut nie wystarczy powiedzieć: „miałem na giełdzie bitcoiny warte określoną kwotę”. Trzeba możliwie precyzyjnie wykazać, jakie aktywa znajdowały się na rachunku operacji i przy zgłoszeniu przeliczyć ich wartość na euro według właściwego kursu. Znaczenie może mieć również sposób określenia wartości roszczenia. To jeden z powodów, dla których w tej sprawie szczególnie ważne jest profesjonalne przygotowanie zgłoszenia – podkreśla Przewodniczący Komitetu.
Najczęstszy błąd? Przekonanie, że „ktoś zrobi to za mnie”
Jednym z największych zagrożeń jest również bierność. Część klientów może zakładać, że skoro sprawą zajmuje się prokuratura albo media informują o postępowaniu upadłościowym, nie muszą podejmować dodatkowych działań. To błędne założenie.
– Postępowanie karne i upadłościowe to dwie różne ścieżki. Fakt, że ktoś złożył zawiadomienie do prokuratury, nie oznacza, że jego wierzytelność została zgłoszona syndykowi. Prokuratura Krajowa sama podała 15 września br., że środki odzyskuje się przez zgłoszenie do estońskiego syndyka. My już planujemy spotkanie syndyka z prokuraturą w Katowicach jeszcze przed 27.10, ale na razie nie jest to w 100% potwierdzone – zaznacza Damian Przybyłowski.
27 października – tej daty nie można przegapić
Dla poszkodowanych klientów Zondacrypto najważniejszą datą pozostaje 27 października 2026 r. To ostateczny termin wynikający z dwumiesięcznego okresu na zgłoszenie wierzytelności po ogłoszeniu upadłości BB Trade Estonia OÜ. Syndyk Margus Lentsius potwierdza, że wierzytelności zgłoszone po terminie, nawet jeżeli zostaną uznane, podlegają zaspokojeniu w ostatniej kolejności.
– Dzisiaj nie możemy odpowiedzialnie obiecać żadnemu klientowi, jaką część swoich środków odzyska. Nie wiadomo jeszcze, jaka będzie ostateczna wartość masy upadłości i jaki poziom zaspokojenia uda się osiągnąć. Możemy natomiast powiedzieć jedno: osoba, która nie zgłosi prawidłowo swojej wierzytelności, może znacząco ograniczyć swoje szanse na odzyskanie pieniędzy. Dlatego w tej chwili najważniejsze są trzy rzeczy: dokumentacja, prawidłowe zgłoszenie i czas. Do 27 października zostało go naprawdę niewiele – podsumowuje Damian Przybyłowski – Biorąc za przykład upadłość innej giełdy krypto przeprowadzoną w Estonii, tj, upadłość CoinLoan z 2023 r., w tamtym postępowaniu poziom zaspokojenia wierzycieli wyniósł 51%. Każda sprawa jest oczywiście inna i nie można tego przenosić na sprawę Zondacrypto, ale daje to pewien punkt odniesienia – dodaje.
Dla poszkodowanych klientów Zondacrypto nie jest to już moment na czekanie na kolejne informacje. To moment na działanie.
Damian Przybyłowski – radca prawny, licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i aktywny syndyk w Polsce. Przewodniczący Komitetu Wierzycieli wybrany do składu komitetu 17.09.2026 podczas pierwszego zgromadzenie wierzycieli w Tallinie. Reprezentuje inicjatywę Zondaodzyskaj.pl prowadzoną przez Krajowe Centrum Obsługi Długów sp. z o.o., którego jest prezesem.


